eGospodarka.pl

eGospodarka.plNieruchomościAktualności › Stabilne ceny mieszkań to zasługa deweloperów?

Stabilne ceny mieszkań to zasługa deweloperów?

2017-10-25 11:58

Stabilne ceny mieszkań to zasługa deweloperów?

Budowa mieszkań © photo 5000 - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (3)

Nowe mieszkania ciągle sprzedają się jak świeże bułki. Z danych zawartych w raporcie REAS „Rynek mieszkaniowy w Polsce – III kwartał 2017 r.” wynika, że sprzedaż w sześciu największych polskich metropoliach już drugi kwartał z rzędu sięgnęła 17,5 tys. Na tym samym poziomie ukształtowała się liczba mieszkań wprowadzonych do sprzedaży. Od drugiego kwartału br. popyt i podaż niemal idealnie się równoważą, a tendencja wzrostowa widoczna jest jedynie w odniesieniu do cen.
Wyniki rodzimych deweloperów, skupiających swoją działalność na terenie sześciu największych metropolii (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Trójmiasto, Poznań), w dość wyraźny sposób wskazują na boom mieszkaniowy. III kwartał był już drugim z rzędu, w którym sprzedaż mieszkań osiągnęła 17,5 tys. mieszkań. Co więcej, mamy obecnie najlepszy w historii rynku wynik liczony dla kolejnych 12 miesięcy (blisko 72 tys.). Te statystyki pozwalają zakładać, że bieżący rok okaże się tak dobry jak jego poprzednik, a bariera 70 tys. sprzedanych mieszkań zostanie złamana.

Dobrą wiadomością są bez wątpienia dane dotyczące bieżących stawek za metr kwadratowy. Okazuje się bowiem, że w odróżnieniu od poprzedniego boomu, ceny mieszkań nie notują skokowych wzrostów. Jest to efekt rozważnej polityki deweloperów, którzy z niemal aptekarską precyzją dostarczają tyle samo mieszkań w nowo uruchamianych projektach, ile „schodzi z rynku”. Zdaniem ekspertów REAS coraz trudniej będzie im utrzymać ten rytm. Już za chwile będą sobie mogły na to pozwolić tylko te firmy, które mają zapasy w bankach ziemi lub są w stanie konkurować finansowo o coraz trudniej dostępne, dobrze zlokalizowane grunty.

Na razie wzrosty cen nie odstraszają nabywców, bo też i otoczenie rynkowe nie daje powodów do niepokoju. Stabilny wzrost gospodarczy, rekordowo niskie bezrobocie i rosnące płace, a także wyjątkowo niski deficyt sektora finansów publicznych skutkują optymizmem nabywców. Polacy są dziś relatywnie bogatsi niż przed dekadą i nawet przy wzroście cen mieszkań są w stanie nadal pozwolić sobie na zakup bez zbytniego ryzyka. Nie można zatem w obserwowanym trendzie upatrywać znamion „bańki popytowej”.

fot. mat. prasowe

Mieszkania wprowadzone do sprzedaży i sprzedane na tle oferty

Sprzedaż mieszkań rośnie nieustająco już od 2009 roku.


Obserwowany wzrost cen mieszkań wprowadzanych do oferty ma zdaniem Katarzyny Kuniewicz, szefowej działu Badań i Analiz Rynku w REAS inną przyczynę.
– W reakcji na pierwsze sygnały świadczące o zmianie struktur popytu, deweloperzy zareagowali próbą elastycznego dostosowania podaży. Zdając sobie sprawę, że program MdM za chwilę praktycznie przestanie mieć znaczenie, zaczęli wprowadzać do sprzedaży inwestycje o wyższym standardzie. Są to co do zasady projekty lepiej zlokalizowane, projektowane głównie z myślą o tych nabywcach, którzy poprawiają swój status mieszkaniowy lub kupują na wynajem a w konsekwencji – droższe. Jednocześnie w segmencie popularnym stopniowo znika ograniczenie w postaci MdM-owego limitu ceny, co może być sygnałem do wzrostu cen mieszkań dotychczas najtańszych.”

fot. mat. prasowe

Średnie ceny mieszkań w ofercie

Najtańszym z analizowanych miast jest Łódź, ale ceny w tym mieście od dłuższego czasu wykazują tendencję wzrostową.


Przykładem takiego spektakularnego wzrostu może być Trójmiasto, gdzie ceny nowej oferty były o 23% wyższe niż przed kwartałem i 26% wyższe niż przed rokiem. W efekcie również średnia cena mieszkań w ofercie (uznawana za najstabilniejszy wskaźnik poziomu cen) wzrosła w tym mieście o 12% kdk i osiągnęła poziom 7,9 tys. zł za 1 mkw.
Są oczywiście wyjątki od tej reguły. Deweloperzy działający we Wrocławiu postanowili zawalczyć o klientów zamierzających skorzystać z ostatniej puli dopłat w ramach rządowego programu (uruchamiana w styczniu 2018 r.) i w III kwartale wprowadzili praktycznie wyłącznie inwestycje odpowiadające zainteresowaniu tej grupy nabywców. Zaledwie 150 mieszkań z blisko 2,5 tys., które zasiliły ofertę stolicy Dolnego Śląska, można zgodnie z klasyfikacją REAS zaliczyć do „podwyższonego standardu”. W efekcie Wrocław był jedynym miastem spośród analizowanej szóstki, gdzie odnotowano blisko 4% spadek cen mieszkań wprowadzonych do sprzedaży (kdk).
– Zakupy, czy też raczej rezerwacje MdM-owe, poza wzrostem sprzedaży w najbliższych miesiącach dadzą jeszcze inny efekt, który widoczny będzie najbardziej na początku przyszłego roku. – komentuje Katarzyna Kuniewicz, Partner w REAS odpowiedzialna za Badania i Analizy Rynku. – Z pewnością nie dla wszystkich zainteresowanych wystarczy pieniędzy. Część z nich będzie musiała zrezygnować z zakupu i zarezerwowane lokale wrócą na rynek pod koniec I kw. 2018 r., co skutkować będzie wzrostem oferty niezależnie od nowej podaży.


oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: