eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plNieruchomościGrupypl.misc.budowaniePośrednicy nieruchomościRe: Po?rednicy nieruchomo?ci
  • Data: 2012-07-15 13:42:55
    Temat: Re: Po?rednicy nieruchomo?ci
    Od: Samotnik <s...@W...samotnik.art.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Dnia 14.07.2012 vitek <v...@s...pl> napisał/a:
    > Doba internetu, dob? internetu, ale uwierz mi, ?e jest wieluuuuuuuuuu ludzi,
    > którzy po prostu z komputera nie korzystaj? w taki sposób jak robimy to my.
    > Po prostu s? bardziej humanistyczni i wol? i?? do biura porozmawia? z drugim
    > cz?owiekiem, podpisa? papiery i czeka? na telefon. Internet niczego nie
    > zmieni? w tej kwestii, mo?e obni?y? sprzeda? u po?redników o jaki? tam
    > procent.

    To niech idą do rzeczoznawcy budowlanego (czy jakkolwiek go tam nazwać), który
    za pińcet złoty (kilka procent opłaty pobieranej przez pośrednika)
    posprawdza takie tematy. Ja z doświadczeń dwuletniego szukania działki lub
    domu mam jak najgorsze zdanie o pośrednikach. Nie spotkałem takiego, któremu
    chciałbym zapłacić pińcet złotych za cokolwiek, a było ich kilkunastu. Ale
    wszyscy żądali minimum 3% ode mnie i podobną, lub niewiele mniejszą, kwotę
    od sprzedającego.

    Najbardziej mi się podobał frajer, który chciał mi wcisnąć działkę z
    zajęciem komorniczym przez dwóch komorników oraz dożywotnim użytkowaniem
    przez rodzinę właściciela (w celu obrony przed komornikami). Długo się
    zapierał, że wszystko jest OK, w końcu przyznał, że są drobne problemy
    prawne, ale to nic. :)

    Z innym szukaliśmy działki przez pół godziny, bo "gdzieś tutaj musi być". W
    końcu mówi, że to tu. Facet opowiada, opowiada, ściemnia, gdzie tutaj są
    media i tak dalej, bez mrugnięcia okiem, a ja słucham jednym uchem i
    patrzę na mapkę. No nic tu nie pasuje. W końcu okazało się, że to nie ta
    działka. Nigdy nie znaleźliśmy właściwej. Takich historii mam na cały
    wieczór przy piwie.

    Dla mnie temat jest prosty - pośrednik służy sprzedającemu, który dzięki
    niemu nie musi odbierać telefonów, jeździć, pokazywać. I to sprzedający
    powinien mu całość płacić w sposób bezpośredni. Gdyby całość zarobku pośrednika
    przenieść wprost na sprzedającego, to nagle by się okazało, że ten musi
    zapłacić np. 6% ceny nieruchomości za tę usługę. Spora część by zrezygnowała
    (i dobrze).

    Kupujący za prostą usługę wykonywaną dla sprzedającego w postaci pokazania
    nieruchomości płacić nie powinien. Rynek by zapewne wygenerował usługi
    (płatne) dla kupującego w postaci zawężenia katalogu nieruchomości do
    obejrzenia. Np. Kupujący płaci pińcet złoty, w zamian pośrednik oferuje mu
    listę nieruchomości skonfrontowanych z jego *szczegółowymi* oczekiwaniami
    co do charakteru, stanu, lokalizacji, wielkości, stanu prawnego itd itp.
    Ale konkretnie, czyli np. klient mówi, że nie chce domu na działce w
    użytkowaniu wieczystym, a pośrednik to rzeczywiście SPRAWDZA, żeby nie było
    lipy.

    Nie uważam, że liberalizacja każdego zawodu jest słuszna (np. nie ma nic
    złego w wymogach dla taksówkarzy, jedyne, czego nie powinno być, to
    ustalanego przez gminę limitu licencji), ale akurat tutaj by się przydała.
    Przyszłoby trochę ludzi spoza układu i rozwaliło tę zmowę, żeby z każdej
    strony transakcji ściągać ile się ta. Teraz pośrednicy to by najchętniej
    obciążyli nawet notariuszy opłatą za to, że "ich" transakcję finalizują. :)
    --
    Samotnik


Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1