eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plNieruchomościGrupypl.misc.budowanieDo przemyślenia- kontynuacjaRe: Do przemyślenia- kontynuacja
  • Data: 2009-04-28 06:17:58
    Temat: Re: Do przemyślenia- kontynuacja
    Od: "Jacek \"Plumpi\"" <p...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]


    Użytkownik "Adam Płaszczyca" <t...@o...spamnie.org.pl> napisał w
    wiadomości news:xogrcsvf2e5v$.dlg@oldfield.org.pl...

    >> Zbyt głupi jesteś, żeby zrozumieć charakter robót instalatorskich oraz
    >> usług
    >> serwisowych, bo ty poza własnym tyłkiem nie widzisz nic więcej.
    >
    > No pewnie. Przecież to, że przygotowujuę umowy na prace instalatorskie,
    > usługi serwisowe się zupełnie nie liczy.

    No i jakie to ma odniesienie do tego czym ja się zajmuję i jaki to ma
    związek z pisaniem umów przeze mnie ?
    Dlaczego uważasz, że formy stosowane pomiędzy klientem indywidualnym, a
    zleceniobiorcą powinny być identyczne jak pomiędzy dwoma podmiotami
    gospodarczymi ? Na podstawie czego uważasz, że moje umowy zawierane przeze
    mnie są złe ?

    > To, że przygotowuje równiez procedury bezpieczeństwa i kilka innych
    > kwiatków, to już pikuś.

    Przecież jesteś wielkim przeciwnikiem procedur i norm :D
    Jesteś krętacz. Tylko teraz rodzi się pytanie czy kłamiesz teraz czy też
    kłamałeś wcześniej :D

    >> Ty naprawdę sobie wyobrażasz, że jadę do klienta i robię mu roboty nie
    >> ustalając z nim zakresu tych robót oraz ilości materiałów ?
    >
    > Nie wyobrażam sobie, tylko czytam o tym. Sam o tym piszesz.

    Nie czytasz, tylko sobie domyślasz, a to jest różnica.

    >> Adasiu jak widać nie trzeba tu umów papierkowych, wystarczy umowa ustna.
    >> Tylko jak ktoś tak głupi jak ty może to zrozumieć ?
    >
    > No własnie, jak ja mogę zrozumieć, że Jacuś jajakoko najpier płacze, jak
    > go
    > klient wydymał, a teeraz twierdzi, że umowa nie jest konieczna :D

    Jeszcze mi wskaż w którym miejscu napisałem, że "klient mnie wydymał" i co w
    masz na myśli pisząc "klient wydymał" ?
    Chcesz dyskutować to odnoś się do całości, a nie tylko do wyrwanych z
    kontekstu fragmentów wypowiedzi i przestań konfabulować.
    Gdybyś czytał wszystkie moje wypowiedzi to zauważył byś, iż napisałem o tym
    kliencie:
    "W moim przypadku nie chodziło o niepłacenie, bo pod względem wypłacalności
    był jak najbardziej w porządku i naprawdę życzył bym sobie tylko takich
    klientów, ale o tę upierdliwość i dziwne metody wymuszania narzucanych przez
    siebie terminów i harmonogramów, które powodują kolizje pomiędzy ekipami."
    Co oznacza dokładnie, że zapłacił mi co do złotówki i nie miałem z nim
    problemów jeżeli chodzi o pieniądze, także i z rozliczaniem robót ponad
    ustalony zakres w umowie. Powiem więcej, był jednym z niewielu moich
    klientów, który z własnej inicjatywy wpłacił mi na konto firmowe pieniądze
    przed rozpoczęciem jakichkolwiek robót, czym byłem miło zaskoczony.

    Mój wątek "Wykonawcy, cwaniaczki, paragony itp. Uwaga dlugie i nudne, ale
    może zmienic sposób myslenia oraz ilosc konfliktów :)" stworzyłem tylko i
    wyłącznie po to, żeby uzmysłowić ludziom, że wiele problemów z wykonawcami
    jest efektem ich nieprzemyślanych posunięć oraz nieumiejętności zarządzania
    i organizowania robót ekipom, co może godzić w interes wykonawców i stąd
    mogą powstawać konflikty.
    Za to, że uległem jego naciskom mogę tylko winić (jak już ktoś wcześniej
    napisał) swojemu brakowi asertywności i co do tego nawet nie będę się
    sprzeczał, bo jestem świadom tego, że zawsze przedkładam interes swoich
    klientów ponad własnym interesem. Nie ma to nic wspólnego z pisaniem umów.
    Jeżeli zaś chodzi o jego upór w tym, abym to jednak ja wykonał robotę, a nie
    kto inny to tylko świadczy z jego strony o tym, iż gość docenia jakość
    wykonywanych przeze mnie robót i w pełni mi ufa co do fachowości.

    W tym wszystkim ty stawiasz się w roli nadętego moralizatora i z maniakalnym
    uporem lansujesz swoje chore konfabulacje.
    Adasiu, wszyscy wiemy, że jesteś "the best", nieomylny, nigdy nie popełniasz
    błędów i wszystko wiesz najlepiej, bo jako najlepszy na świecie znawca
    prawa, umiesz pisać umowy. Tylko jakie to ma odniesienie do tego wątku i do
    opisanej przeze mnie historii ? Żadne.
    Tak więc skończ już wypisywać swoje bzdury i truć nas wszystkich swoją chorą
    "mantrą". Czy naprawdę nie zauważasz tego, iż męczysz tym ludzi, którzy
    przez to się od ciebie odwracają ? Dla przykładu zobacz swój wątek "Ścianka
    na poddaszu", w którym prosisz o radę, a nikt z osób udzialających się na
    tej grupie nie chce ci pomóc. Ja z resztą także ci nie pomogę, choć wiem jak
    się to robi, bo wielokrotnie widziałem takie rozwiązania, a są naprawdę
    banalnie proste, skuteczne i tanie :) Wypowiadają się raptem dwie
    przypadkowe osoby, które z resztą nie wnoszą nic wartościowego do dyskusji.
    Reszcie po prostu twój problem "furczy i powiewa". Wolą nawet nie zaczynać z
    tobą dyskusji. Z resztą wielu z nich ma ciebie w swojej plonkownicy, a
    szkoda, bo są to osoby z dużym doświadczeniem budowlanym i napewno by
    pomogli.
    Tak więc jeszcze raz zastanów się nad tym co robisz, bo tylko robisz sobie
    krzywdę. Nie mnie, nie innym tylko sobie samemu. Niestety "alfą i omegą" nie
    jesteś i czasami także potrzebujesz pomocy innych.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1