eGospodarka.pl

eGospodarka.plNieruchomościGrupypl.rec.ogrody › Zna sie ktos na hydroponice i podobnych metodach?
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 5

  • 1. Data: 2019-04-05 23:41:23
    Temat: Zna sie ktos na hydroponice i podobnych metodach?
    Od: 4...@g...com

    Zobaczylem ze w kosmosie da sie salate wyhodowac. To w mieszkaniu tez sie musi dac.
    Posadzilem salate, pomidory, szczypiortek, poziomki, truskawki i slonecznika.
    Truskawki juz jadlem bo w zabce byly dzisiaj po 4,99 za pol kilo. Slonecznika to
    raczej przypadkowo bo wzialem trzy ziarenka ze slonecznika kupionego w paczce w
    sklepie spozywczym. Z wyjatkiem truskawek reszta rosnie. Slonecznik bije wszystko
    inne na glowe bo ma po miesiacu 30 centymetrow wysokosci. Teraz pytanie. Czy moge
    zamiast gowien w plynie i w granulkach uzywac nawozu sztucznego typu polifoska czy
    azofoska. Te naturalne gowna smierdza. Czesc pola mam w pojemniku balkonowym z
    napowietrzaniem a czesc w litrowych wiaderkach bez napowietrzania wody. Swiece na to
    dwoma swietlowkami 120cm jedna zwykla 38W druga biala ledowa 18W.


  • 2. Data: 2019-04-08 22:13:48
    Temat: Re: Zna sie ktos na hydroponice i podobnych metodach?
    Od: Lisciasty <l...@p...pl>

    W dniu piątek, 5 kwietnia 2019 23:41:23 UTC+2 użytkownik 4...@g...com napisał:
    > wysokosci. Teraz pytanie. Czy moge zamiast gowien w plynie i w granulkach uzywac >
    nawozu sztucznego typu polifoska czy azofoska. Te naturalne gowna smierdza.

    Polecam podlewanie rybami. Zlewki z akwarium lejemy w zielsko i rośnie jak durne.
    W planie mam zrobienie obiegu zamkniętego, czyli akwarium i rośliny w hydroponice
    zasilane na okrągło. Są już takie realizacje u różnych ludków i to działa :>

    L.


  • 3. Data: 2019-04-09 05:11:01
    Temat: Re: Zna sie ktos na hydroponice i podobnych metodach?
    Od: 4...@g...com

    Wiesz co Lisciasty? Pytam sie o konkretna rzecz. A nie o jakies science fictione w
    moim wypadku. Ogladalem w necie te z rybami. Na kilkanascie roslin potrzeba ze dwa
    spore karpie albo pol wiaderka rybek akwariowych. Ryby malo sraja. Wiem ile pakowalem
    do wody gowna w plynie i w granulkach zeby chcialo rosnac. Duzo. Nikt nie odpowiadal
    to zaczalem do niektorych dodawac azofoske w plynie. Na azofosce widac po kilku
    dniach ze lepiej rosna niz po naturalnym nawozie. Musze kupic konduktometr zeby
    trzymac optymalne stezenie. Chwilowo wychodzi ze sztuczny nawoz jest lepszy. Do tego
    w roslinach co maja owoce w owocach azotany sie nie odkladaja. One w lisciach i w tym
    co pod ziemia sa. Rob sobie bo to fajna zabawa. Najpierw zrob w pojemnikach a rybki
    podlaczysz pozniej. Od wczoraj mierze sloneczniki i skubane rosna ponad centymetr na
    dobe. Ciekawe ile trzeba miec salat zeby codziennie dwa liscie miec na kanapki.


  • 4. Data: 2019-04-09 20:04:57
    Temat: Re: Zna sie ktos na hydroponice i podobnych metodach?
    Od: Lisciasty <l...@p...pl>

    W dniu wtorek, 9 kwietnia 2019 05:11:02 UTC+2 użytkownik 4...@g...com napisał:
    > Ryby malo sraja.

    Zależy jakie. Jak miałem duże glonojady to srały jak opętane.
    Ponoć paletki też nieźle fajdają.
    Tak czy siak jednym niewielkim akwarium (200L) opędzałem kwiaty w chałupie
    i jeszcze do roboty nawóz nosiłem ;)

    > Ciekawe ile trzeba miec salat zeby codziennie dwa liscie miec na kanapki.

    Pytanie czy nie trzaby dać czegoś lepszego do tej wody żeby zjeść dobrą sałatę.
    Ci od hodowania maryśki ponoć cukier sypią czy co tam, żeby lepiej rosło ;)
    Pomidor taki pędzony na wodzie smakuje beznadziejnie. Może sałata będzie dobra.

    L.


  • 5. Data: 2019-04-09 22:24:29
    Temat: Re: Zna sie ktos na hydroponice i podobnych metodach?
    Od: 4...@g...com

    To nie jest pedzenie na wodzie. Woda jest tylko nosnikiem dla nawozu. W ziemi tez
    jest nosnikiem. Jak nie ma wody w ziemi to rosliny umieraja. W hydroponice jest 100%
    wody i trzeba dostarczyc skladnikow ktore umozliwiaja wegetacje czy jak to sie tam
    nazywa. W ziemi zawsze jest mniej skladnikow niz potrzebuja jej rosliny i dlatego
    ziemie trzeba nawozic. Bez nawozu dodawanego do ziemi tez urosna jak bedzie woda ale
    nie beda tak szybko rosly jak po nawozeniu. Pytajac o sztuczne nawozy chodzilo mi czy
    potwierdza sie informacje z azotanami jakie sa w necie. Nie pytal bym jak bym znalazl
    informacje producentow o okresach karencji itp. Znalazlem zamiast tego ile kilogramow
    na hektar trzeba rozsypac. W specjalistycznych firmach sprzedaja dla hobbystow nawozy
    naturalne i sztuczne. Tez nie znalazlem zadnych przydatnych informacji. Teksty ze
    najlepsze itp jakos na mnie nie dzialaja. Dziala za to na wyobraznie cena. Azofoska
    za litr koncentratu 10 zlotych. Jakis cudowny sztuczny hamerykanski 60 zlotych za
    cwierc litra koncentratu. Uwazam ze pomidor bedzie tak smakowal jakiej jest odmiany a
    nie jak rosl. Sa jakies specjalnie wyhodowane tanie, czyli szybko rosnace, pomidory
    szklarniowe. Ale sa i kilka razy drozsze pomidory szklarniowe i one sa bardzo
    smaczne. Oczywiscie to opinia subiektywna. Robie eksperyment a nie uprawe na handel.
    Po dwoch miesiacach zjadlem maly lisc salaty ktory smakowal jak salata. Do tej pory
    prad do swietlowek kosztowal mnie z 50 zlotych. Pobawilem sie robiac rosnacym
    roslinom zdjecia poklatkowe. Fajny film wychodzi z calego dnia fotografowania.

strony : [ 1 ]



Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1