eGospodarka.pl

eGospodarka.plNieruchomościAktualności › Kawalerki przestały się sprzedawać?

Kawalerki przestały się sprzedawać?

2019-11-30 00:44

Kawalerki przestały się sprzedawać?

Jak duże mieszkania kupują Polacy? © Friedberg - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (2)

Trzypokojowe mieszkania cieszą się wśród Polaków największą popularnością. W ubiegłym roku takie lokale odpowiadały za ponad 41% sprzedanych nieruchomości – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS. Kawalerki to domena dużych miast. Tam, ze względu na cenę, szybko znajdują nabywców.
Z grona ponad 200 tysięcy mieszkań, które Polacy kupili w ubiegłym roku, tylko 6% stanowiły kawalerki – wynika z szacunków HRE Investments. To oznacza, że była to najmniej popularna kategoria kupowanych nieruchomości. Z drugiej strony ich niska cena powoduje, że takie lokale długo nie czekają na nabywców.

Największą popularnością cieszyły się natomiast mieszkania trzypokojowe, które odpowiadały za ponad 41% transakcji. Tym samym mieszkania trzypokojowe zdetronizowały popularne przez lata „dwójki”, które w zeszłym roku wybrało tylko trochę ponad 31% kupujących. Jeśli ktoś kupił większe lokum (przynajmniej 4-pok.), to należał do grona prawie 21% Polaków, którzy w ubiegłym roku kupili największe mieszkania.

Kawalerki? Tak, ale w większych miastach


Dokładniejsze dane publikowane przez GUS pozwalają też spojrzeć na to, jak mieszka się w mniejszych i większych miastach. Pod pojęciem większych miast rozumiemy tutaj te, które mają przynajmniej 200 tysięcy mieszkańców. Takich miast jest w Polsce 16. Warunki mieszkaniowe są w nich skromniejsze, co wiązać należy z wyższymi cenami własnych „czterech kątów”. I tak na przykład kawalerki wybierał w ubiegłym roku co 12 kupujący z dużego miasta i tylko co 24 nabywca z miasta mniejszego (poniżej 200 tysięcy mieszkańców).

Sprawy mają się podobnie, jeżeli chodzi o sprzedaż mieszkań dwupokojowych – częściej wybierają je mieszkańcy większych miast (35% transakcji). W miastach o liczbie ludności mniejszej niż 200 tysięcy osób, takie lokale wybrało w 2018 roku mniej niż 25% kupujących – wynika z szacunków HRE Investments.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku mieszkań o przynajmniej trzech pokojach. Większe lokale są znacznie bardziej popularne w mniejszych miastach. I tak na przykład mieszkania z przynajmniej 4 pokojami wybrało 23,5% kupujących, a z trzema pokojami 43,9% kupujących z mniejszych miast. Dla porównania kupujących z najliczniej zaludnionych ośrodków, którzy wybrali przynajmniej czteropojokowe lokale było 18%, a trójki padły łupem 38,8% nabywców.

fot. mat. prasowe

Mieszkania sprzedane w 2018 roku

Z ponad 200 tysięcy mieszkań, które Polacy kupili w ubiegłym roku, tylko 6% stanowiły kawalerki.


Warto podkreślić, że dane podawane przez urząd statystyczny pokazują sprzedaż mieszkań w podziale na liczbę izb. Jest to pojęcie trochę nieprzystające do dzisiejszych realiów. Izbą jest bowiem nie tylko samodzielny pokój, ale też przynajmniej 4-metrowa widna kuchnia. W efekcie kawalerki mogą widnieć w statystykach zarówno jako mieszkania jedno- jak i dwuizbowe. Całe szczęście tę niedoskonałość można zniwelować uwzględniając dane z portali ogłoszeniowych o tym jak dużo jest mieszkań z oddzielnymi kuchniami. Na takim właśnie założeniu opierają się powyżej zaprezentowane szacunki HRE Investments.

Nowe „M” to większe „M”


Wróćmy jednak do meritum, czyli raportu GUS. Wynika z niego, że przeciętne mieszkanie sprzedane w ubiegłym roku kosztowało 266 tys. zł. Statystyczny lokal miał 54,2 m kw. powierzchni. Co do zasady większe i droższe są lokale od deweloperów. Za cenę prawie 312 tys. złotych Polacy kupowali w ubiegłym roku nowe mieszkania o przeciętniej powierzchni prawie 56 metrów. Lokale z drugiej ręki były o prawie 3 metry mniejsze i kosztowały 237 tysięcy. Taką dysproporcję zawdzięczamy nie tylko wspomnianym różnicom w powierzchniach, ale też temu, że deweloperzy koncentrują swoją działalność w dużych miastach, gdzie - siłą rzeczy - nieruchomości są droższe. I choć w przypadku mieszkań nowych mówimy co do zasady o cenie nieruchomości bez kosztów wykończenia, to też nowe „M” ma przeważnie wyższy standard niż to z drugiej ręki.

Bartosz Turek, główny analityk

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (1)

  • AlicjaK13 / 2019-12-08 17:45:03

    Wynajmowałam kawalerkę na studiach, wtedy mieszkałam sama i to mi wystarczyło. Od razu po ślubie zaczęliśmy się starać o kredyt i kupiliśmy 2 pokoje na osiedlu pod dębami na Płochocińskiej w Warszawue z myślą o powiększeniu rodziny. odpowiedz ] [ cytuj ]

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: