eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plNieruchomościGrupypl.rec.domDom za 20 000 zł › Re: Dom za 20 000 zł
  • Data: 2010-09-27 10:56:44
    Temat: Re: Dom za 20 000 zł
    Od: Jan Werbiński <j...@t...bez.mai.la> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Użytkownik "Andrzej Lawa" <a...@l...SPAM_PRECZ.com> napisał w
    wiadomości news:4ca043c8$1@news.home.net.pl...
    >W dniu 25.09.2010 12:57, Jan Werbiński pisze:
    >
    >>> A masz jakąś gwarancję, że nie dostaniesz zaraz kulki w łeb? A ktoś, kto
    >>> kupił na kredyt, przynajmniej się nacieszy swoim mieszkaniem/domem,
    >>> zanim ty skończysz ciułać w skarpecie.
    >>
    >> Gwarancji nie ma, ale jest statystyka.
    >> Statystycznie kulkę w łeb dostaje się niezwykle rzadko.
    >
    > Która mówi, że prędzej dostaniesz kulkę w łeb niż stracisz na
    > nieruchomości kupowanej w Polsce w miarę porządnej okolicy do 2006 roku.
    > [ciach]

    Odnosisz się do danych historycznych. Nikt nie wie co będzie w przyszłości.
    Na danych historycznych, to każdy jest mądry i wie jak łatwo było zarobić na
    akcjach.

    >>>>> Konkretnie? Konkretnie to IKE to konto EMERYTALNE i np. w 2009 roku
    >>>>> można wpłacić na IKE maksymalnie 9 579 złotych. Troszkę brakuje do
    >>>>> tych
    >>>>> twoich 1500zł miesięcznie, czyż nie?
    >>>>
    >>>> Po co si ograniczać tylko do IKE?
    >>>
    >>> To była twoja propozycja.
    >>
    >> No to już masz 2/3 na IKE, a co do reszty, to na pewno coś znajdziesz.
    >
    > Aha. Kilkadziesiąt (jeśli nie kilkaset) kont/lokat "antybelkowych".

    Przeczytaj sobie warunki dobolokaty Inteligo i nie opowiadaj takich
    zabawnych rzeczy.

    > Swoją szosą - czy czasem z konta emerytalnego nie można wypłacić bez
    > uiszczenia belkowego przed osiągnięciem wieku emerytalnego, hmm?
    > [ciach]

    Można ale płacąc ewentualny podatek lub czekając na prawdopodobną w długim
    okresie zmianę przepisów.

    >>> Może coś w matematyce ostatnio pozmieniali, ale za moich czasów 1000
    >>> było mniejsze niż 18 000.
    >>
    >> Mogę tych lokat mieć chyba nieograniczoną ilość. Sprawdź w Inteligo.
    >
    > Liczbę, nie ilość. To po pierwsze. Po drugie nikt zdrowy psychicznie nie
    > będzie się męczył z kilkudziesięcioma (albo i więcej) lokatami. Po
    > trzecie - fiskus czuwa. Zasadniczo jest to unikanie opodatkowania i
    > wykorzystywanie przepisów niezgodnie z ich intencją.

    Można mieć lokaty np 20000 w Inteligo. To nie jest unikanie, tylko zgodne z
    prawem płacenie jak najmniejszych podatków. Płacenie jak najmniejszych
    podatków jest szlachetne, prospołeczne, obywatelskie i rozsądne.

    >>> I obie te sumy są stanowczo za małe na kupienie normalnej nieruchomości.
    >>
    >> Bo błędnie założyłeś istnienie tych ograniczeń.
    >
    > Błędnie? To są ograniczenia prawne.

    Błędnie np założyłeś istnienie limitu 1000 zł na lokatę.

    >>>>> To może zajmij się pośrednictwem pracy i wynajduj ludziom te
    >>>>> cud-oferty,
    >>>>> hmm? Przy okazji zafunduj przeprowadzki, zmiany dokumentów i wymyśl,
    >>>>> jak
    >>>>> dojeżdżać do takiej pracy w czasie do pół godziny.
    >>>>> [ciach]
    >>>>
    >>>> Przedsiębiorczy takie coś załatwiają sami, a pozostałym pozostaje żyć
    >>>> na
    >>>> kredyt.
    >>>
    >>> Te, przedsiębiorczy - naucz się liczyć.
    >>
    >> Umiem. A Ty?
    >
    > Lepiej od ciebie najwyraźniej.

    Zapewne.

    >>>>> Mnie wychowano w przekonaniu, że kompleks Edypa jest czymś złym, ale
    >>>>> ty
    >>>>> może masz inne podejście.
    >>>>
    >>>> Mnie się wydawało, że jego występowanie jest mniejsze niż 100%.
    >>>
    >>> Nie wiem, co się tobie wydawało, ale to ty chciałeś rozwijać relacje z
    >>> rodzicami.
    >>
    >> Nie będę analizował Twojej sytuacji rodzinnej. Nie moja sprawa. Nie moje
    >> problemy.
    >
    > No tak, ty masz swoje. Biedaku.

    Biedaku? Znamy się? Nie przypominam sobie abym miał przyjemność.

    > Moim jedynym problemem jest to, że nie pochodzę z rodziny milionerów i
    > nie miałem na początek życia kilkuset tysięcy złociszy w prezencie na
    > budowę domu. Ale sobie poradziłem bez czekania do emerytury.

    No to gratulacje.

    > [ciach]
    >
    >>> Możesz sobie inaczej to nazywać, ale i tak nie zmieni to faktu, że jak
    >>> zbierasz i zbierasz i nagle ceny idą gwałtownie w górę, to już nic ze
    >>> swoimi pieniędzmi nie zrobisz.
    >>
    >> Kiedy ceny idą gwałtownie w górę, to zawsze gwałtownie spadają.
    >> http://stooq.pl/q/?s=wig20&c=10y&t=l&a=lg&b=0
    >> http://stooq.pl/q/?s=cl.f
    >
    > Jakoś w mojej okolicy za chiny ludowe nie chcą.

    Cierpliwości.

    >>>> Otóż np w krajach zachodnich po uwzględnieniu inflacji ceny
    >>>> nieruchomości rosły coś koło 2-3% rocznie przez ostatnie 40 lat.
    >>>
    >>> Źródło poproszę.
    >>
    >> Poszukaj sobie indeksów cen i odnieś do inflacji.
    >> Nie będę pracował za darmo dla Ciebie.
    >
    > Czyli twoje dane są z sufitu.

    Myślę, że w sytuacji, kiedy nie chce Ci się odszukać danych to zamiast
    przyznać się do lenistwa najlepiej jest zaprzeczyć ich istnieniu. To
    wygodne. :-)

    >>>> Zawyżanie wartości i ignorowanie procentu składanego, to częsty błąd w
    >>>> obliczeniach.
    >>>
    >>> Liczenie na stałe ceny też.
    >>
    >> Ceny nie są stałe. Zmieniają się w zależności od inflacji, kosztów i
    >> koniunktury.
    >
    > Dokładnie. W mojej okolicy jest spore wzięcie na ziemię i małe parcie
    > właścicieli na sprzedaż.

    U mnie też, ale najlepsze czasy już minęły.

    >>>>> Treści nie było. Były jakieś brednie maminsynka, który chce z
    >>>>> rodzicami
    >>>>> co najmniej do 40-tki mieszkać.
    >>>>
    >>>> Ja o kredycie, a Ty o swoich problemach osobistych.
    >>>
    >>> To nie ja wychwalałem mieszkanie z rodzicami "aż się uzbiera",
    >>> kłamczuszku.
    >>
    >> Ale ja nie zbieram na mieszkanie.
    >
    > No tak, ty postąpisz "mądrze" i do emerytury będziesz mieszkał z
    > rodzicami. Ewentualnie się szarpiesz na wydatek i kupisz pudło do
    > zamieszkania pod mostem.

    Nie muszę.

    >>>>> Warszawa to przykład, jaki mam pod ręką.
    >>>>
    >>>> Tylko że tutaj jest drozej niż w innych miastach. A atrakcyjność życia
    >>>> w
    >>>> Polsce jest dalej niska i poniżej średniej światowej. Za to ceny już w
    >>>> czołówce.
    >>>
    >>> No to won do Chin. Uskładaj sobie pudełek po ryżu na "dom". Będziesz
    >>> "mądry" i bankom nie dasz zarobić.
    >>
    >> Po co???
    >> Jak chcę to sobie jadę.
    >
    > No to jedź.

    Ale po co?

    --
    Jan Werbiński O0oo....._[:]) bul, bul, bul
    Prywatna http://www.janwer.com/
    Nasza siec http://www.fredry.net/

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1