eGospodarka.pl

eGospodarka.plNieruchomościGrupypl.misc.budowanie › Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 33

  • 21. Data: 2009-09-14 12:29:11
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: "kogutek" <k...@v...pl> szukaj wiadomości tego autora

    > On 14 Wrz, 09:22, "kogutek" <k...@v...pl> wrote:
    >
    > > Rady z hydroforem w Twojej
    > > sytuacji są błędne. Musiał by być to specjalny hydrofor. A w zasadzie dwa
    > > oddzielne.
    >
    > Ale czytałeś te rady? Czy jedynie do słowa "hydrofor" dojechałeś?
    >
    > J.
    Czytałem. Według mnie to błędne rozwiązania. W tym wypadku nie ma dobrego
    rozwiązania z wyjątkiem podniesienia ciśnienia przed budynkiem. Cała reszta to
    będą protezy. Podniesienie ciśnienia między rurociągiem a budynkiem jest teraz
    proste, tylko bardzo kosztowne.

    --
    Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  • 22. Data: 2009-09-14 15:37:59
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: "Jarek P." <jarek[kropka]p@gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

    kogutek <k...@v...pl> wrote:

    > Czytałem. Według mnie to błędne rozwiązania. W tym wypadku nie ma
    > dobrego rozwiązania z wyjątkiem podniesienia ciśnienia przed
    > budynkiem.

    Z Twoją tezą, że problem z całą pewnością dotyczy większej liczby
    osób i możnaby poszukać lepszego rozwiązania na większa skalę, się
    zgadzam, ale nie wiadomo, jaka tam jest sytuacja i czy to jest
    realne.
    Jeśli widzisz jakieś błędy w mojej propozycji, prosze, podaj je,
    dlaczego one wg Ciebie są błędne, może wspólnie je dopracujemy.
    Krótkie stwierdzenie "to rozwiązanie jest błędne" niczego nie wnosi.

    J.


  • 23. Data: 2009-09-14 16:12:53
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: Andrzej Lawa <a...@l...SPAM_PRECZ.com> szukaj wiadomości tego autora

    Jarek P. pisze:

    >> Właśnie w normalnej spłuczce NIE jest w ciągłym ruchu. Chyba że cała
    >> rodzina ma biegunkę ;)
    >
    > No a w tym zbiorniku będzie? Przecież też nie zawsze ktoś się kąpie/
    > zmywa/pierze/ma biegunkę. Nawet jesli kolega ma w domu całą gromadę
    > bab w wieku różnym ;-)

    Cóż, może przesadnie zinterpretowałem powolność ciurkania, opisaną przez
    inicjatora wątku ;)

    >> To po pierwsze. Po drugie żadnej mazi się nie domacałem (spłuczka
    >> ceramiczna).
    >
    > To nie wiem, może to od wody zależy, w każdej spłuczce, którą zdarzało
    > mi się od wewnątrz macać, zawsze oprócz kamiennego osadu był też taki
    > brunatny, źle się kojarzący i zostający na palcach osad, sprawiający
    > raczej organiczne wrażenie.

    Też możliwe... Ale ostatecznie można wstawić małą lampkę UV i voila - po
    glonach.

    >> Twierdzisz, że ma krany (i rury) powyżej cala? ;)
    >>
    >> W przeciwnym przypadku raczej wątpię, żeby zaworek spłuczki stanowił
    >> jakieś szczególne przewężenie w stosunku do doprowadzonych rur,
    >
    > No nie, bez jaj, nowoczesne zaworki spłuczkowe (te z membranowym
    > blokowaniem) mają dużą przepustowość jedynie przy dobrym ciśnieniu w
    > instalacji, w dodatku skuteczność ich działania jest wprost
    > proporcjonalna do tegoż ciśnienia, jeśli jest słabiutkie i niewiele
    > większe od atmosferycznego, mogą się z nimi dziać cuda niewidy, w
    > momencie kiedy ciśnienie na membranę będzie niewystarczające, żeby ją
    > dobrze dociśnąć.

    Nowoczesnych nie rozbierałem, więc może masz rację.

    Swoją szosą pomysł Jackare z wysokim zainstalowaniem bojlera, bez
    żadnych kombinacji z ciśnieniem, może być prostym rozwiązaniem problemu
    - ciśnienia zasadniczo nie poprawi, ale ogrzewanie wody nie będzie od
    niego zależne, a zbiornik wyżej od punktu odbioru wody zawsze trochę
    ciśnienia doda.


  • 24. Data: 2009-09-14 16:25:01
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: "Jarek P." <jarek[kropka]p@gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

    Andrzej Lawa <a...@l...SPAM_PRECZ.com> wrote:

    > Swoją szosą pomysł Jackare z wysokim zainstalowaniem bojlera, bez
    > żadnych kombinacji z ciśnieniem, może być prostym rozwiązaniem
    > problemu - ciśnienia zasadniczo nie poprawi, ale ogrzewanie wody
    > nie
    > będzie od niego zależne, a zbiornik wyżej od punktu odbioru wody
    > zawsze trochę ciśnienia doda.

    Tylko że typowe bojlery nie będą działać jako rezerwuar wodny.
    Znaczy, jeśli nie wleci to i nie wyleci. A dorabianie mu możliwości
    zapowietrzania jest z kolei bardzo ryzykowne ze względu na grzałkę.

    J.




  • 25. Data: 2009-09-14 20:53:12
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: "kogutek" <k...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

    > kogutek <k...@v...pl> wrote:
    >
    > > Czytałem. Według mnie to błędne rozwiązania. W tym wypadku nie ma
    > > dobrego rozwiązania z wyjątkiem podniesienia ciśnienia przed
    > > budynkiem.
    >
    > Z Twoją tezą, że problem z całą pewnością dotyczy większej liczby
    > osób i możnaby poszukać lepszego rozwiązania na większa skalę, się
    > zgadzam, ale nie wiadomo, jaka tam jest sytuacja i czy to jest
    > realne.
    > Jeśli widzisz jakieś błędy w mojej propozycji, prosze, podaj je,
    > dlaczego one wg Ciebie są błędne, może wspólnie je dopracujemy.
    > Krótkie stwierdzenie "to rozwiązanie jest błędne" niczego nie wnosi.
    >
    > J.
    > wody nie daje się ścisnąć. W każdym hydroforze stworzona jest przestrzeń którą
    wypełnia gaz. Najczęściej powietrze. W niektórych typach hydroforów gaz
    oddzielony jest od wody przeponą a w innych styka się bezpośrednio z wodą. W
    tego typu konstrukcjach nie można wykorzystać całej pojemności a jedynie połowę.
    Dlaczego, chyba nie muszę pisać. W hydroforach bez membrany następuje
    rozpuszczanie powietrza w wodzie i powietrza ubywa. Są co prawda jakieś
    automatyczne napowietrzacze ale nie do końca skuteczne. Taki hydrofor potrzebuje
    dopompowywania powietrza. Inaczej objętość czynna gazu się zmniejsza i dochodzi
    do momentu że pracuje na ściśliwości wody. Czyli załącza się jak ubędzie
    szklanka i wyłącza jak dopompuje szklankę. Są metody żeby obejść ograniczenia z
    pojemnością użytkową i spadkiem ciśnienia. Potrzebny jest drugi zbiornik na
    powietrze i sprężarka z automatyką utrzymującą stałe ciśnienie powietrza. Jeśli
    w takim układzie będzie zbiornik z przeponą to będzie ok. Ale jeśli będzie
    zbiornik bez przepony to woda będzie się zanieczyszczała olejem ze sprężarki,
    chyba ze użyje się sprężarki bezolejowej. Żeby utrzymać ciągłość dostawy wody
    potrzebne są dwa takie hydrofory. Gdy z jednego się korzysta drugi się napełnia.
    Nie potrzeba jest żadna dodatkowa pompa bo w czasie napełniania w zbiorniku nie
    ma ciśnienia. Dopiero po napełnieniu całego włącza się sprężarka i robi
    ciśnienie niezbędne do opróżnienia zbiornika. Do takiego układu nie powinno się
    używać zbiornika bez przepony. Cały taki układ należy w takim przypadku
    traktować jako otwarty ze wszelkimi tego konsekwencjami. Żeby taka instalacja
    miała sens to zbiornik musi mieć z 200 litrów pojemności. Podejrzewam że koszt
    200 litrowego zbiornika z przeponą będzie porównywalny z ceną niedużego,
    używanego, niezbyt starego samochodu.

    --
    Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  • 26. Data: 2009-09-14 21:02:25
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: Andrzej Lawa <a...@l...SPAM_PRECZ.com> szukaj wiadomości tego autora

    Jarek P. pisze:

    > Tylko że typowe bojlery nie będą działać jako rezerwuar wodny. Znaczy,
    > jeśli nie wleci to i nie wyleci. A dorabianie mu możliwości
    > zapowietrzania jest z kolei bardzo ryzykowne ze względu na grzałkę.

    Ajajaj, fakt, skleroza moja wielka jest ;)

    Zapomniałem, że wylot bierze wodę z góry, nie z dołu - a przecież, do
    licha ciężkiego, sam to sprawdzałem, bo sam robiłem sobie całą hydraulikę ;)


  • 27. Data: 2009-09-15 05:42:24
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: "Jarek P." <jarek[kropka]p@gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

    kogutek <k...@o...pl> wrote:

    >> wody nie daje się ścisnąć. W każdym hydroforze stworzona jest
    >> przestrzeń którą
    > wypełnia gaz. Najczęściej powietrze. W niektórych typach
    > hydroforów
    > gaz oddzielony jest od wody przeponą a w innych styka się
    > bezpośrednio z wodą. W tego typu konstrukcjach nie można
    > wykorzystać
    > całej pojemności a jedynie połowę. Dlaczego, chyba nie muszę
    > pisać.

    Opisujesz podstawy konstrukcji hydroforów. Z którymi ludzie sobie
    radzą od dziesięcioleci, stosując zarówno zbiorniki przeponowe, jak
    i bezprzeponowe.
    Z połową objętości nie masz racji, powietrze się dość mocno spręża,
    więc pojemności zbiornika spokojnie wykorzystujesz z 80%.

    > hydroforach bez membrany następuje rozpuszczanie powietrza w
    > wodzie i
    > powietrza ubywa. Są co prawda jakieś automatyczne napowietrzacze
    > ale
    > nie do końca skuteczne.

    Najprostszy, o jakim słyszałem, to hipermarketowy kompresorek za
    29,99 załączany raz na dobę na 5 minut wyłącznikiem czasowym za
    kilkanaście złotych. Był bardzo skuteczny.

    > dostawy wody potrzebne są dwa takie hydrofory. Gdy z jednego się
    > korzysta drugi się napełnia. Nie potrzeba jest żadna dodatkowa
    > pompa
    > bo w czasie napełniania w zbiorniku nie ma ciśnienia. Dopiero po
    > napełnieniu całego włącza się sprężarka i robi ciśnienie niezbędne
    > do
    > opróżnienia zbiornika.

    Opisujesz rozwiązanie podane wyżej przez Andrzeja Lawę. Dlaczego
    jego rozwiązanie było błędne, a twoje nie jest?

    > instalacja miała sens to zbiornik musi mieć z 200 litrów
    > pojemności.
    > Podejrzewam że koszt 200 litrowego zbiornika z przeponą będzie
    > porównywalny z ceną niedużego, używanego, niezbyt starego
    > samochodu.

    200l przeponowy zbiornik bez problemu kupisz poniżej 1000zł.

    J.


  • 28. Data: 2009-09-15 05:58:07
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: "Jarek P." <jarek[kropka]p@gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

    Jarek P. <jarek[kropka]p@gazeta.pl> wrote:

    > Opisujesz rozwiązanie podane wyżej przez Andrzeja Lawę. Dlaczego
    > jego rozwiązanie było błędne, a twoje nie jest?

    Autopoprawka, twoje rozwiązanie jest faktycznie inne niż Andrzeja i
    na pewno też skuteczne, ale czy lepsze? Zamiast pompy wody musiałbyś
    dać tam znacznie droższy kompresor - to po pierwsze. Po drugie
    automatyka i elementy wykonawcze (coś musiałoby sterować
    napełnianiem, zarówno wodą jak i powietrzem, wylot wody też musiałby
    być przełączany) - jak ją sobie wyobrażasz i ile by to kosztowało?
    No i zbiorniki - w twoim rozwiązaniu potrzebne są dwa...

    J.


  • 29. Data: 2009-09-15 09:54:58
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: "kogutek" <k...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

    > kogutek <k...@o...pl> wrote:
    >
    > >> wody nie daje się ścisnąć. W każdym hydroforze stworzona jest
    > >> przestrzeń którą
    > > wypełnia gaz. Najczęściej powietrze. W niektórych typach
    > > hydroforów
    > > gaz oddzielony jest od wody przeponą a w innych styka się
    > > bezpośrednio z wodą. W tego typu konstrukcjach nie można
    > > wykorzystać
    > > całej pojemności a jedynie połowę. Dlaczego, chyba nie muszę
    > > pisać.
    >
    > Opisujesz podstawy konstrukcji hydroforów. Z którymi ludzie sobie
    > radzą od dziesięcioleci, stosując zarówno zbiorniki przeponowe, jak
    > i bezprzeponowe.
    > Z połową objętości nie masz racji, powietrze się dość mocno spręża,
    > więc pojemności zbiornika spokojnie wykorzystujesz z 80%.
    >
    > > hydroforach bez membrany następuje rozpuszczanie powietrza w
    > > wodzie i
    > > powietrza ubywa. Są co prawda jakieś automatyczne napowietrzacze
    > > ale
    > > nie do końca skuteczne.
    >
    > Najprostszy, o jakim słyszałem, to hipermarketowy kompresorek za
    > 29,99 załączany raz na dobę na 5 minut wyłącznikiem czasowym za
    > kilkanaście złotych. Był bardzo skuteczny.
    >
    > > dostawy wody potrzebne są dwa takie hydrofory. Gdy z jednego się
    > > korzysta drugi się napełnia. Nie potrzeba jest żadna dodatkowa
    > > pompa
    > > bo w czasie napełniania w zbiorniku nie ma ciśnienia. Dopiero po
    > > napełnieniu całego włącza się sprężarka i robi ciśnienie niezbędne
    > > do
    > > opróżnienia zbiornika.
    >
    > Opisujesz rozwiązanie podane wyżej przez Andrzeja Lawę. Dlaczego
    > jego rozwiązanie było błędne, a twoje nie jest?
    >
    > > instalacja miała sens to zbiornik musi mieć z 200 litrów
    > > pojemności.
    > > Podejrzewam że koszt 200 litrowego zbiornika z przeponą będzie
    > > porównywalny z ceną niedużego, używanego, niezbyt starego
    > > samochodu.
    >
    > 200l przeponowy zbiornik bez problemu kupisz poniżej 1000zł.
    >
    > J.
    >
    Mam rację z połową objętości. Jak ktoś chce mieć ciśnienie wody od 0,1 do 10
    atmosfer to wykorzysta więcej z objętości zbiornika. Ale jak ktoś chce między 2
    a 3 atmosfery to dużo mniej. Chyba że założy dwa hydrofory mądrze sterowane.
    Albo jako gazu użyje czegoś co przechodzi ze stanu ciekłego w stan lotny przy
    ciśnieniu jakie go interesuje. Patrz spray. W miarę ubywania cieczy ciśnienie
    się nie zmienia bo jako gazu pędnego używa się chyba propanu ( kiedyś freonu).

    --
    Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  • 30. Data: 2009-09-15 10:41:42
    Temat: Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody
    Od: Andrzej Lawa <a...@l...SPAM_PRECZ.com> szukaj wiadomości tego autora

    kogutek pisze:

    > Mam rację z połową objętości. Jak ktoś chce mieć ciśnienie wody od 0,1 do 10
    > atmosfer to wykorzysta więcej z objętości zbiornika. Ale jak ktoś chce między 2
    > a 3 atmosfery to dużo mniej. Chyba że założy dwa hydrofory mądrze sterowane.

    Zlituj się... Chyba nigdy w rzeczywistości się hydrauliką nie zajmowałeś...

    Stawiasz zbiornik, napełniasz "prawie do pełna" (zostaje stosunkowo
    niewielka poduszka powietrzna "pod kopułą"), pompujesz do
    prawie-maksimum (ja ustawiłem pompę na 5,5bar dla zbiornika do 6bar), a
    na wyjściu dajesz reduktor ciśnienia dający na wyjściu 1-2bar i voila.

    Mam stabilne ciśnienie w instalacji domowej do momentu dotarcia poziomu
    wody tuż nad rurę wylotową zbiornika.

strony : 1 . 2 . [ 3 ] . 4

Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1

MENU
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.